Icke

It's ALL bollocks - yes, ALL of it.

David Icke

wtorek, 16 lipca 2013

Goraco... uff... goraco...
Hamulce przednie odmawiaja posluszenstwa, (tylne dwa tygodnie temu tylne odmowily), wiec chcac nie chcac, poniewaz wtorek ( a wtorki i piatki woze dziatwe na dodatkowa edukacje) trzeba bylo zasuwac po prace domowa z Kumona na rowerze. Ze na rowerze to nic, gorzej ze termometr wskazuje 32 stopnie, a prognoza pogody mowi, ze czuje sie jakby bylo 40...
Dojechalam, zostalam nazwana heroiczna matka przez Nicole (glownodowodzaca osrodka), przywiozlam kartki, cala mokra i spocona, i czerwona (choc prawde mowiac nie bylo tak zle, chyba bardziej sie czlowiek meczy w samochodzie siedzac bez klimatyzacji), a co poniektore dzieci maja pretensje! Powiedzialam, ze nastepnym razem same niech siadaja na rower po edukacje.
Cale szczescie, ze w lodowce uchowala sie ostatnia butelka Corony! (la cerveza mas fina, brewed in Mexico).

Tym sposobem dorwalam sie wreszcie do komputera, bo musza isc odrabiac lekcje, wiec spokoj na godzine.
Droga Zuzku, zdjec gotowych pojazdow jeszcze nie zrobilam, ale zamieszcze, jak tylko wykonam.
Ale za to inne zdjecia:




 

Michal wsiadl na rower pierwszy raz (tzn pierwszy raz bez dwoch dodatkowych kolek) i pojechal!

A tutaj zaglowce, ktore zawedrowaly do Hamilton (byl nawet jeden piracki statek!) i rodzina:

Jestem cool! |(w maminych okularach nota bene...)

Oczywiscie sama meska zaloga...

Norweski Sorlandet, najstarszy plywajacy zaglowiec

Fairy Jeanne, na ktorej szkola sie mlodzi marynarze (cos jak Dar Pomorza)

Bez komentarza...

Nastepnego dnia, w poniedzialek, pogoda calkiem sie zmienila. Zachmurzylo sie i wialo. Odwiedzilismy Haide, statek wojenny, ktory obchodzil wlasnie swoje siedemdziesiate urodziny (tort byl bardzo smaczny!).

Michal kapitanem

Gabrys kapitanem

 
Jedrek kapitanem
I nie musze chyba dodawac, ze chlopcy zdecydowanie bardziej byli pod wrazeniem statku wojennego, niz zaglowcow (troche mnie dziwil brak zainteresowania zaglowcami, zdaje sie przygoda, bezmierne przestrzenie morskie, piractwo, a tu jakos nic).


Jedrek w kabinie kapitana

Frank byl zdecydowanie zainteresowany maszynownia















A mnie tak najbardziej podobal sie wiatr...



Lopotalo niesamowicie!!!

wtorek, 21 maja 2013

Bardzo informatywny artykul u doktora Mercoli o raku piersi coraz czesciej wystepujacym u coraz mlodszych kobiet. Przyczyny i jak zapobiegac.
More Younger Women Getting Breast Cancer


 seven and up


Michal w niedziele wizytowal kolege Adasia, ktory mieszka w Newmarket. Gdy mama Adasia zapytala Michala czy chce 7 Up do picia, Michal powiedzial: "But I am only six..." (i caly dzien nazywal ow napoj seven and up (prawdopodobnie ze moga go pic ci, co maja siedem i wiecej lat)).

piątek, 17 maja 2013

Deepak Chopra... znowu:
"Being spiritual isn't about being comfortable all the time, you may be in transition anxiously awaiting a new phase in your journey".
fragment z "Life After Death. The Burden of Proof"
to tak o zmianach wewnetrznych, w jakis sposob lagodzi to i wyjasnia, i potwierdza, ze jestesmy na dobrej drodze, kiedy sie nam wydaje, ze calkiem sie zgubilismy.

środa, 8 maja 2013

Shel Silverstein
My Hobby

When you spit from the twenty-sixth floor,
And it floats on the breeze to the ground,
Does it fall upon hats
Or on white Persian cats
Or on heads, with a pitty-pat sound?
I used to think life was a bore,
But I don't feel that way anymore,
As I count up the hits,
As I smile as I sit,
As I spit from the twenty-sixth floor.


Co za piekny wywrotowy wiersz!!!
Co wyrosnie z moich dzieci jak bede im czytac takie wiersze na dobranoc?

wtorek, 7 maja 2013

Dzieci znowu nie moga uzywac komputera, wiec troche sie nudza, a troche wymyslaja wlasne zabawy. Wchodza na drzewa na przyklad, rzucaja sie grudkami ziemi, zaczepiaja jeden drugiego, badz robia filmy...
Jedrek na przyklad wczoraj tuz przed spaniem konczyl prace w stworzonym przez siebie studio filmowym: